redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Butterfly Monarch Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.0 (4)
4532   0   0   0   0   0
 

Informacje o tabace

Producent
C.I.T.
W sprzedaży
Zawiera tytoń
Tak

Parametry tabaki

Waga tabaki
10 gram

C.I.T Cygara i Tytoń

Recenzje użytkowników

4 reviews

Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
3.9  (4)
Ocena opakowania 
 
4.4  (4)
To write a review please register or
Ocena ogólna 
 
3.6
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Motylek

Któregoś razu składając zamówienie, natrafiłem na tabaki z serii "Butterfly" i czytając zachęcające opisy zdecydowałem się na zakup trzech z nich. Dziś krótko o tytoniowej wersji czyli Monarch.

Tabakierka z naklejką, na której widnieje motyl na tle liścia pokrytego poranną rosą jest bardzo urokliwa, choć nie wiem jaki związek ma jakikolwiek owad z brzoskwinią, ale to na szczęście nigdy nie wpływa na treść tabaki. Pudełeczko na boczny suwak, całe w kolorze brązowym co mi osobiście kojarzy się z tytoniem, a w tej tabace można znaleźć całkiem niezły jego aromat. Tabaka jest sypka i sucha, ma bardzo dobrze odwzorowany aromat naturalnej brzoskwini. I to by było na tyle, bo nic szczególnie wyjątkowego tutaj się doszukać nie mogę.

Pozycja konieczna do nabycia przez kolekcjonerów, ale zawartość też wam powinna sprawić radość.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Tytoń
-Naturalna brzoskwinia
-Tabakierka
Minusy Tabaki
-Tabakierka (co ma motyl do brzoskwini?)
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 30, 2013)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Naprawdę dobra

Kiedyś, gdy całkowitym przypadkiem trafiłem do jednej z lepiej zaopatrzonych trafik w mym mieście stwierdziłem że dobrze byłoby wybrać jakąś tabakę, najchętniej taką, jakiej jeszcze nie miałem okazji spróbować. Jako że zakupy nie były planowane to nie miałem żadnego z góry ustalonego konceptu na to, którą z oferowanych tabak wybrać; dobrą chwilę poświęciłem na zapoznanie się z ofertą sklepu. Dużą niespodzianką dla mnie był fakt iż sprzedawca zdecydował się obok każdej tabakiery położyć karteczkę, która informuje potencjalnych nabywców z jakim aromatem będą mieli do czynienia; wielkie udogodnienie, zwłaszcza że sami sprzedawcy nie zawsze orientują się w oferowanych przez siebie produktach.
Szukając czegoś co przykuje mą uwagę dostrzegłem tabakę, jakiej nigdy w życiu nie widziałem, ba! Nawet nie podejrzewałem iż taki wyrób istnieje.
Tabaka ta zwróciła mą uwagę wyglądem tabakiery - pierwszym co się rzuca w oczy jest duża, zielona naklejka z motylkiem. Zielone liście na których przycupnął urodziwy motyl zwany Monarchą; do tego biały napis (w całości po polsku) informujący z jakim produktem mam do czynienia- "Tabaka Monarch", karteczka położona obok informowała iż jest to tabaka brzoskwiniowa.
Jedyną tabaką, o tym aromacie jakiej miałem podówczas przyjemność kosztować była WoS'owska "Peach Melba", która zapisała się w mej pamięci jako całkiem sympatyczny snuff, a skoro brzoskwiniowa tabaka potrafi być przyjemna to nie wahałem się długo nad zakupem "Motylka" i tu jakież zdziwienie gdy sprzedawczyni powiadomiła mnie że jest to biała, beznikotynowa tabaka - okazało się jednak iż ta pani pomyliła się, była to jednak pomyłka usprawiedliwiona gdyż Cygara i Tytoń (bądź po prostu "CiT") oferują na naszym rynku kilka produktów "z motylkiem", ale "Monarch" jako jedyny w tej grupie jest tabaką tytoniową. Zadowolony wyszedłem ze sklepu i mogłem bliżej przyjrzeć się tabakierce - ta wykonana jest z brązowego plastyku; naklejkę z motylem zdążyłem już opisać - teraz mogę dodać iż ta jest ewidentnie krzywo przyklejona; niedawno przy recenzji "Almonda" od Gawitha Hoggarth'a narzekałem iż CiT mógłby bardziej się postarać w kwestii tylnej naklejki - o ile przy produkcie GH była to nudna, biała nalepka, która nijak miała się do reszty tabakiery to tutaj jest zupełnie inaczej. Tylna naklejka "Monarcha" prezentuje się pierwszorzędnie (w moim egzemplarzu jest nawet dość równo przyklejona) - rzucająca się w oczy zieleń liści znanych z przedniej strony tabakierki, dane kontaktowe CiT'u, kod kreskowy oraz klasyczne już ostrzeżenia - te w języku polskim. Zawarta jest również informacja, o tym iż puzderko mieści 10g tabaki. Nie dość że spełnia to swoją rolę informacyjną to niezgorzej wygląda.
Tabakierka jest szczelna i solidnie wykonana; prócz niedbale przyklejonej naklejki jedynym mankamentem jest fakt iż suwak umożliwiający dostanie się do wnętrza ma tendencje do zapychania się przez co działa dość opornie; wszystko wskazuje jednak iż jest to wada tylko i wyłącznie mego egzemplarza gdyż nie natknąłem się na podobne uwagi w internecie, a zatem nie będę czepiał się nadmiernie tego detalu.

Dość jednak, o tabakierce - przejdźmy do najważniejszego, a zatem wnętrza, jakie ono jest?
Drobno zmielone, brązowe (w dość jasnym odcieniu tej barwy), suche.
Wyczuć można przyjemny zapach brzoskwini połączony z ostrym tytoniem - dla mnie jest to całkiem kuszące połączenie. Teoria, teorią, a pomiędzy powąchaniem, a zażyciem tabaki jest różnica!
Nie ma co marudzić, przejdę do najważniejszego czyli jak "Monarch" sprawuje się w nosie tabacznika?
Wybornie! Przy pierwszych kontaktach z tą tabaką radzę nie przesadzać z ilością gdyż tytoń potrafi uszczypać w nos, jednak bez obaw! Zachowują odrobinę umiaru w ilości zażywanej tabaki jest to całkiem przyjemne doświadczenie.
W nosie możemy soczystą brzoskwinię oraz tytoń, oba zapachy świetnie się komponują i udowadniają że do tabaki z owocowym aromatem mentol wcale, ale to wcale nie jest niezbędny. Osobiście mam wrażenie że do kompozycji dochodzi jeszcze trzeci 'smaczek', dość nieśmiały, ale nie potrafię określić co to dokładnie jest, strzelałbym że jest to odrobina amoniaku; zakładając iż mam rację to zapach ten jest dobrze wyważony i nie drażni.
Zapach tabaki lubi utrzymać się przez dłuższą chwilę, osobiście nie odnotowałem żadnego męczącego spływu.
Wspominałem że przed "Monarchem" jedyną tabaką w "brzoskwiniowym klimacie" jakiej próbowałem była "Peach Melba", który snuff jest lepszy?
Oba produkty są dobrymi, smacznymi tabakami; pamiętać należy że choć łączy je brzoskwinia to nie są one do siebie podobne - o ile produkt WoS'a porównałbym do małego, uśmiechniętego chłopca, który właśnie dobrał się do kartonu z brzoskwiniowym sokiem to przy tabace "z motylem" chłopiec stał się mężczyzną przywodzącym mi na myśl bohatera westernów, a zatem twardym i szorstkim, nieco mrukliwym facetem, który wbrew wszystkim powierzchownym cechom emanuje wewnętrzną charyzmą, która sprawia że ludzie zdają się lgnąć do niego.
Niestety nie jest to tabaka dla wszystkich, przynajmniej nie od razu - śmiem twierdzić że tabaczarz musi dojrzeć do tego wyrobu; ktoś kto do tej pory lubował się tylko i wyłącznie w tzw. podstawce oferowanej przez firmę Pöschl może nie docenić "Monarcha", taka osoba będzie musiała wpierw zrozumieć że tabaka nie musi opierać się na mentolu, a aromat tytoniu (w de facto produkcie tytoniowym) nie jest żadną wadą, a wręcz przeciwnie! Może być to jedna z największych zalet.
Jeśli ktoś jednak nie należy do wspomnianej grupy i ma ochotę na coś co pozwolę sobie nazwać "męską tabaką" to może śmiało zaopatrzyć się w charakterystyczną tabakierę z motylkiem - jej zawartość nie powinna sprawić zawodu.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-wyczuwalny tytoń
-przyjemna brzoskwinia
-przyjemne dla oka naklejki na tabakierce
-jedna z tych tabak, które po prostu chce się zażywać
Minusy Tabaki
-naklejki są dość krzywo przyklejone
-tabaka nie każdemu przypadnie do gustu
-w moim egzemplarzu suwak lubi się zapchać co utrudnia manipulację nim (wszystko wskazuje jednak iż jest to wyjątek, a nie reguła)
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 12, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.1
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Danaus plexippus

Nie będę ukrywał, że do kupna tej tabaki zachęciła mnie rekomendacja kolegi Nitzo. W trafice zerkałem na ten produkt wielokrotnie, ale zawsze wybór padał na inne tabaki... w sumie to nie mam pojęcia dlaczego tak wzbraniałem się przed kupnem specyfiku CiTu. Ale stało się, tym razem z trafiki wyszedłem zaopatrzony w brązowe pudełeczko z naklejką opatrzoną wizerunkiem motyla Danaus plexippus nazywanego monarchem. A co kryje w sobie rzeczone pudełko z entomologicznym akcentem? Ano kryje w sobie zacną tabakę moi mili...

Wysypmy więc szczyptę na dłoń. Jasnobrązowy, dość suchy i drobno zmielony specyfik przywodzi na myśl angielskie produkty, które mój nos darzy wielką sympatią. Nie pozostaje więc nic innego, jak skosztować i uraczyć się aromatem, który w pocie czoła przygotowali dla nas producenci. Już samo zmielenie wita nas miłym uszczypnięciem w nozdrza. Jednak po chwili na scenę wchodzi aromat, który zdobył moje uznanie już przy pierwszym zażyciu. Wyczuwamy bowiem soczystą, dojrzałą brzoskwinię, wręcz ociekającą sokiem, ale zarazem nienachalną, niezbyt słodką, niemal idealną. Odnośnie dodatkowego aromatu, wyczuwam go lekko w tle, świetnie współgra z brzoskwinią i lekko wyczuwalnym tytoniem, nie jestem jednak pewien czy to wspomniana przez Nitzo wanilia, ale z pewnością producenci ukryli dodatkowy aromat. Będę się starał go wydobyć, ale póki co jest on ukryty za zniewalającą brzoskwią.

Tabakierka jest niezwykle praktyczna i szczelna. Ja akurat nabyłem tabakierę w kolorze brązowym, identycznym jak te z serii Muszkieterowie. Naklejka ze wspomnianym już motylem na liściu ozdobionym kroplami rosy prezentuje się nader sympatycznie. Z pewnością będzie to ciekawy akcent na półce z tabakierami. Małym zgrzytem okazuje się być jakość naklejenia. CiT przyzwyczaił nas zresztą do niedbałego podejścia do tej akurat kwestii. Nie czepiajmy się jednak szczegółów, tym bardziej, że wnętrze (rzecz najważniejsza) prezentuje niezwykle wysoki poziom. Wszystko inne przestaje się w tym przypadku liczyć.

Czy warto zainwestować 7-8 zł w tą właśnie tabakę? Warto, i mówię to bez krzty zawahania. Dla wielbicieli "anglików" to pozycja obowiązkowa, dla lubujących się w owocówkach to świetna propozycja. Tabaka ta nie jest zbyt popularna, a szkoda. Ludzie być może boją się rozczarowania, być może nie wiedza zbyt wiele o jej walorach. Czasem jednak, będąc w trafice lub zamawiając przez Internet, warto sięgnąć po tabakę nam nieznaną, a może trafimy na tę wyjątkową, z którą przygoda nie skończy się na jednym zażyciu, na jednym egzemplarzu... kto wie. Ja za każdym razem, gdy odsuwam suwak tabakiery z Butterfly Monarch, cieszę się niezmiernie, że mogę po raz kolejny wędrować wśród drzew pełnych brzoskwiń i... pomarańczowych motyli. Rozglądam się i nie czekając dłużej, zażywam, płosząc motyle. Ruch kolorowych owadów powoduje rozprzestrzenienie się cudownego zapachu owoców, gotowych już do zerwania, coś pięknego.

Kończąc, CiT oferuje nam tabakę niezwykle przemyślaną. Drobne zmielenie zagwarantuje dość dużą moc, a aromat brzoskwini zapewni niezmiernie ciekawe doznania smakowe (aromatyczne).
Danaus plexippus żyje 3-4 tygodnie. Podobnie krótki żywot przewiduję dla tabaki Monarch, bowiem ubywa z tabakierki w zastraszającym tempie...

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Ciekawy, nienachalny aromat
- Angielski duch
- Praktyczna tabakierka
Minusy Tabaki
- Niechlujnie przyklejona naklejka
- Niezbyt trwały aromat
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Wrzesień 18, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Piękna jak motyl.

Słowo wstępu:
Powiem szczerze ,że dziwi mnie trochę mała popularność tabak CITu jak Trzej Muszkieterowie czy "motylkowa" seria. Są to naprawdę dobre produkty, równie dobre jak ich odpowiedniki angielskie. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego jako ,że są produkowane właśnie w Anglii.
Tabaka Monarch jest jedyną tabaką tytoniową z serii Butterfly- pozostałe to produkty tabakopodobne, na bazie cukru gronowego.


Tabakierka:
Forma znana z Bernardów czy SG, w kolorze białym. "Przesuwajka" również biała. Na uwagę zasługuje piękna etykieta przedstawiająca motyla- z gatunku monarch (wolałbym Pazia Królowej albo Rusałkę Pawika, ale cóż- etykietka i tak jest piękna. Pewnie za granicą połamaliby sobie języki na nazwie Rusałka :)).
Z tyłu ostrzeżenie o szkodliwości w języku polskim, adresy CITu. Pudełko jest 10 gramowe


Forma:
Tabaka drobno mielona, barwy jasnego brązu, mało wilgotna- podobna do Peach Melby. Jednak prawdopodobnie jest grubiej od niej mielona, ponieważ mogę ją zażywać z dłoni, a z Peach Melbą nie było na początku łatwo nawet szczyptą. Czasem pojawiają się drobinki, pochodzące z żyłek tytoniu. Kupka proszku pachnie ziemistym tytoniem.


Aromat:
Na zmieleniu podobieństwa z WoSowską Peach Melbą się nie kończą, aromatycznie także jest bardzo podobna do Monarcha. Dla mnie osobiście aromat tej tabaki przypomina bardziej dojrzałą brzoskwinię lub brzoskwinię z puszki, niż drink Peach Melba czy deser o tej nazwie. W Monarchu można odnaleźć także pewnego rodzaju słodkie USO (niezidentyfikowany obiekt tabaczany), jeden z allegrowych sprzedawców zaklasyfikował ten smaczek jako wanilię, na mój nos może mieć rację. Tytoń nie jest zbyt mocno wyczuwalny, ale kiedy już się pojawi to od razu wiadomo ,że jest dobrej jakości, ziemisty posmaczek doskonale uzupełnia aromat Monarcha.


Tabaka jak najbardziej godna polecenia, zwłaszcza miłośnikom Wosów czy SG, tym bardziej ,ze jest to produkt robiony na zlecenie polskiego CITu, czyli prawie nasz-polski.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Dobrze odwzorowany aromat brzoskwini
-Tytoń
-Tabakierka
Minusy Tabaki
-Raczej raz na jakiś czas, żeby się nie nudziła
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
e-max.it: your social media marketing partner